Puste miejsce w duszy Saula zajął natychmiast zły duch.

 4 Saula natomiast opuścił duch Pański, a opętał go duch zły zesłany przez Pana. 15 Odezwali się do Saula jego słudzy: «Oto dręczy cię duch zły [zesłany przez] Boga. 16 Daj więc polecenie, panie nasz, aby słudzy twoi, którzy są przy tobie, poszukali człowieka dobrze grającego na cytrze. Gdy będzie cię męczył zły duch zesłany przez Boga, zagra ci i będzie ci lepiej». 17 Saul odrzekł sługom: «Dobrze, wyszukajcie mi człowieka, który by dobrze grał, i przyprowadźcie go do mnie!» 18 Na to odezwał się jeden z dworzan: «Właśnie widziałem syna Jessego Betlejemity, który dobrze gra. Jest to dzielny wojownik, wyćwiczony w walce, wyrażający się mądrze, mężczyzna piękny, a Pan jest z nim». 19 Saul wyprawił posłańców do Jessego, by powiedzieli: «Przyślij mi twego syna, Dawida, który jest przy owcach». 20 Jesse wziął pięć chlebów, bukłak wina i koziołka i przez swego syna, Dawida, posłał to Saulowi. 21 Dawid przybył do Saula i przebywał z nim. Saul pokochał go bardzo. Dawid stał się jego giermkiem. 22 Kazał więc Saul powiedzieć przez posłańców Jessemu: «Chciałbym zatrzymać u siebie Dawida, gdyż mi się spodobał». 23 A kiedy zły duch zesłany przez Boga napadał na Saula, brał Dawid cytrę i grał. Wtedy Saul doznawał ulgi, czuł się lepiej, a zły duch odstępował od niego (1 Sm 16, 14-23). (…)5 A Dawid wyprawiał się i wiodło mu się dobrze, dokądkolwiek go Saul posyłał. Saul więc ustanowił go dowódcą wojska. [Dawid] był lubiany nie tylko przez cały naród, ale też przez dworzan Saula. 6 Gdy przybyli oni i wracał Dawid po zabiciu Filistyna, kobiety ze wszystkich miast wyszły ze śpiewem i tańcami naprzeciw króla Saula, przy wtórze bębnów, okrzyków i cymbałów. 7 I zaśpiewały kobiety wśród grania i tańców: «Pobił Saul tysiące, a Dawid dziesiątki tysięcy». 8 A Saul bardzo się rozgniewał, bo nie podobały mu się te słowa. Mówił: «Dawidowi przyznały dziesiątki tysięcy, a mnie tylko tysiące. Brak mu jedynie królowania». 9 I od tego dnia Saul patrzył na Dawida zazdrosnym okiem. 10 A oto nazajutrz zły duch, zesłany przez Boga, opanował Saula, który popadł w szał wewnątrz swojego domu. Dawid tymczasem grał na cytrze, tak jak każdego dnia. Saul trzymał w ręku dzidę. 11 I rzucił Saul dzidą, bo myślał: «Przybiję Dawida do ściany». Lecz Dawid dwukrotnie tego uniknął. 12 Saul bardzo się bał Dawida: bo Pan był z nim, a od Saula odstąpił. 13 I dlatego Saul odsunął go od siebie, a ustanowił wodzem nad tysiącem żołnierzy: i tak odbywał wyprawy na oczach ludu. 14 Powodziło się Dawidowi we wszystkich przedsięwzięciach: Pan był z nim. 15 Saul, widząc, że mu się dobrze powodzi, drżał przed nim. 16 Cały zaś Izrael i Juda miłowali Dawida, wyprawiał się bowiem i powracał na ich oczach (1 Sm 18, 5-16). (…)8 Znów wybuchła wojna. Wyruszył więc Dawid i walczył z Filistynami, i zadał im wielką klęskę, tak że musieli przed nim uciekać. 9 Zły zaś duch, zesłany przez Pana, opanował Saula, kiedy przebywał on w domu, trzymając dzidę w ręku, podczas gdy Dawid grał na cytrze. 10 I Saul usiłował dzidą przybić Dawida do ściany. Uniknął on jednak [ciosu] Saula, a dzida utkwiła w ścianie. Tej też nocy Dawid ratował się ucieczką (1 Sm 19, 8-10).

 

Saul od początku był postacią nieszczęśliwą. Nie został entuzjastycznie przyjęty przez cały lud i zaakceptowany przez „synów Beliala” (1 Sm 10,27). Ponadto miał liczne i nieprzyjemne zatargi z Samuelem, który nie darzył go sympatią, gdyż zapoczątkował on zmianę systemu politycznego, którego nie akceptował. Ponadto Saul nie zawsze był mu posłuszny w sprawach religijnych. (…) Tragedię Saula pogłębiły ambicje i pycha. „Zachorował na władzę” (B. Costacurta). Przekroczył przez to własne kompetencje i okazał się nieposłuszny Bogu (por. 1 Sm 13). Najpierw przypisał sobie zwycięstwo odniesione przez swego syna Jonatana. Następnie złożył ofiarę Bogu, chociaż nie był kapłanem. Czyn ten spotkał się z ostrą naganą Samuela. Prorok nie oskarżał go jednak o nieprzestrzeganie praw kapłańskich czy profanację, ale o nieposłuszeństwo Bożemu poleceniu. Saul nadużył władzy królewskiej, świeckiej i wkroczył w sferę sacrum, świętości. Innym przykładem nieposłuszeństwa Bogu było postępowanie Saula w czasie wojny z Amalekitami (por. 1 Sm 15). Na mocy „klątwy” Saul powinien pozbawić życia „tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły” (1 Sm 15,3). Była to święta wojna Pana, więc wszystkie łupy wojenne 12 należały do Niego; nie można ich było przeznaczyć do użytku świeckiego. Saul jednak oszczędził przywódcę Amalekitów oraz jego inwentarz. Ta wyraźna niesubordynacja wobec Jahwe spotkała się z gniewem i dotkliwą karą. Saul został odrzucony przez Boga jako król. Pan „pożałował tego, że Saula uczynił królem nad Izraelem” (1 Sm 15,35). Poprzez usta Samuela zarzucił mu brak posłuszeństwa: „Czyż milsze są dla Pana całopalenia i ofiary krwawe od posłuszeństwa głosowi Pana? Właśnie, lepsze jest posłuszeństwo od ofiary, uległość – od tłuszczu baranów. Bo opór jest jak grzech wróżbiarstwa, a krnąbrność jak złość bałwochwalstwa. Ponieważ wzgardziłeś nakazem Pana, odrzucił cię On jako króla” (1 Sm 15,22–23). Saul, chociaż działał w imieniu Boga, sam chciał decydować za Niego. Nieposłuszeństwo było w istocie grzechem pychy. „I tak Saul stopniowo oddala się od Boga i od własnej misji. Ulega pokusom władzy i szaleństwa, a zatem Bóg (…) odrzuca go jako króla. (…) To odrzucenie nie jest jednakże potępieniem eschatologicznym Saula-człowieka, ale staje się objawieniem Bożego potępienia wobec władzy, która zamyka się w sobie, staje się arogancka, stawiając siebie na miejscu Boga” (B. Costacurta).

Stanisław Biel SJ Dawid. Medytacje biblijne, str. 10nn

Nieposłuszeństwo Saula Bogu miało jeszcze dalsze konsekwencje. Gdy tylko został namaszczony przez Samuela na króla, niemal automatycznie został opanowany przez ducha Pańskiego (por. 1 Sm 16,13). „Bez żadnego zewnętrznego znaku i w bezpośrednim powiązaniu z namaszczeniem: «duch Boga» jest tu łaską udzieloną osobie uświęconej” (Biblia Jerozolimska). Od tej pory cieszył się owocami Ducha Świętego. Obejmowały one między innymi charyzmę, mądrość i rozwagę, męstwo, pewność siebie i umiejętność przewodzenia ludowi. „Obecność tych darów można wywnioskować na podstawie faktu, że gdy tylko Saul został namaszczony na króla, natychmiast wyzbył się wcześniejszej nieśmiałości i małomówności, które wcześniej towarzyszyły mu w sytuacjach publicznych” (W. Kaiser). Pod wpływem działania Ducha Saul stał się wybitnym przywódcą, przypominającym starożytnych herosów i wojowników; prowadził walki z wrogiem Izraela i przez dwadzieścia sześć lat przewodził młodemu królestwu. Gdy Saul sprzeciwił się Bogu, wszystkie dary zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nastąpiła swoista „zamiana duchów”: „Saula natomiast opuścił duch Pański, a opętał go duch zły zesłany przez Pana” (1 Sm 16,14). Saul utracił Ducha Świętego i Jego dary. Zostały one przekazane nowemu wybrańcowi Boga – Dawidowi. Z kolei puste miejsce w „duszy Saula” zajął natychmiast zły duch. Ten zaś „wszczepił” w króla swoje „dary”, przeciwne Duchowi Świętemu, a więc lęk, paranoję, niezdecydowanie, podejrzliwość, a także krótkowzroczność. Pozbawiony Bożego ducha Saul miewał napady melancholii. Kim był ów zły duch? Niektórzy egzegeci są skłonni wiązać go z chorobą psychiczną. (…) „Oddzielony od Boga, którego jesteś obrazem, tracisz swoją tożsamość. Po zerwaniu twej podstawowej relacji rwą się również inne. Pozostajesz sam, opuszczony, w samotności coraz większej i bez granic. Ogarnięty ciemnością nicości, nie wiesz, kim jesteś, skąd pochodzisz i dokąd zmierzasz. Jesteś zakłopotany i wzburzony, napełniony strachem, zawieszony w żarłocznej pustce, którą bezskutecznie starasz się wypełnić iluzorycznymi przyjemnościami. Jesteś niespokojny, niezdolny do działania, pozbawiony nadziei, wiary i miłości. Jesteś jak wzburzone morze, które nie może się uciszyć i którego fale wyrzucają muł i błoto” (S. Fausti).

Stanisław Biel SJ Dawid. Medytacje biblijne, str. 20nn

Ucieczka Dawida przed ścigającym go Saulem obfituje w liczne epizody o różnym znaczeniu duchowym. Do najważniejszych należą dwa, kiedy Pan wydaje Saula w ręce Dawida. Otóż Dawid ścigany gniewem króla zmuszony jest ukrywać się w miejscach niedostępnych, doświadczając całej biedy z tym związanej. Co więcej, Saul karze srodze wszystkich, którzy Dawidowi pomagają w ucieczce, wycinając w pień całe rodziny, jak to uczynił z rodziną Achimeleka, kapłana (por. 1 Sm 22, 6-23). Także chęć przypodobania się królowi i zysku sprawiają, że nie brakuje ludzi, którzy donoszą Saulowi, gdzie się zbieg ukrywa. Prześladowca więc ustawicznie depcze Dawidowi po piętach; ten nigdzie nie jest bezpieczny. Dawid ma wystarczająco wiele powodów, aby nienawidzić Saula i traktować go jako swojego śmiertelnego wroga. Dlatego niesamowicie ważne jest jego zachowanie, gdy bez trudu może uśmiercić swojego prześladowcę. Za pierwszym razem było to w pewnej jaskini, w której Dawid ukrywał się wraz ze swymi ludźmi. Saul nieświadomy tego wszedł do niej, aby załatwić swą naturalną potrzebę. Wystarczyłby jeden cios mieczem, aby Dawid zabił Saula. Tymczasem – mówi tekst natchniony – zadrżało serce Dawida. Dlaczego? Czy nie potrafił zabić człowieka? Był już wtedy doświadczonym żołnierzem. Wcześniej pozbawił życia setki wrogów. Oszczędził jednak życie Saula ze względu na to, że był on pomazańcem Pańskim. Skrycie odciął połę płaszcza niczego nieświadomego króla i dopiero gdy Saul opuścił jaskinię i oddalił się od niej na odpowiednią odległość, Dawid ujawnił się, dowodząc, że nie ma w nim żadnej złości ani zdrady. Saul wstrząśnięty powiedział: Dziś dałeś mi dowód, że mi dobro świadczyłeś, kiedy bowiem Pan wydał mię w twoje ręce, ty mnie nie zabiłeś. Przecież jeżeli kto spotka swego wroga, czy pozwoli na to, by spokojnie dalej szedł drogą? I zaprzestał pościgu za Dawidem, do czasu jednak kiedy jego nienawiść do niego pod wpływem złego ducha na nowo się rozpaliła.

ks. Stanisław Łucarz SJ Saul w rękach Dawida https://www.ampolska.co/art-1369-Saul-w-rekach-Dawida.htm.

Są to momenty, kiedy wydaje się, że Saul się nawraca, nawraca pod wpływem miłości Dawida nazywającego go ojcem, Dawida – syna, który kocha Saula, chociaż Saul jest jego prześladowcą. Miłość jest większa od nienawiści, miłość zwycięża nienawiść, miłość Dawida zwycięża nienawiść Saula…tylko na chwilę, bo po tym spotkaniu Saul znowu rozpoczyna prześladowanie.

Bruna Costacurta, Król Dawid, str. 47.

Dawid więc znów musiał uciekać i ukrywać się. Byśmy jednak nie myśleli, że zachowanie Dawida w jaskini było jedynie taktyką czy chwilowym poruszeniem uczuciowym, Bóg wydał Saula w ręce Dawida po raz drugi. Tym razem Dawid zakradł się nocą do obozu Saula. Wszyscy spali – także straże. I znów Dawid postąpił jak za pierwszym razem – oszczędził Saula, kierując się tą samą motywacją. Sprawiedliwość pozostawił Bogu. To niezwykle ważne przesłanie duchowe. Dawid patrzy na Saula, ale też i na innych ludzi, przez pryzmat Bożego działania i panowania w historii. Wartości ludzi nie wyznaczają nasze uczucia, idee czy zasady, nasze przemyślenia i nastawienia, ale Bóg.

ks. Stanisław Łucarz SJ Saul w rękach Dawida https://www.ampolska.co/art-1369-Saul-w-rekach-Dawida.htm.

Ilustracja: Ernst Josephson, Dawid i Saul, 1878, Nationalmuseum, Szwecja

Pytania do dzielenia :

1. Jak przeżywam chwile, gdy doświadczam strapienia, poczucia własnej niewierności i braku odczucia Boga? Czy /gdzie szukam pomocy?
2. Jak reaguję na czyjąś niechęć, wrogość, niesprawiedliwą krytykę?
3. Czy doświadczyłem/łam, że okazywana przeze mnie miłość zwycięża nienawiść?

plik pdf      plik doc