Tymczasem ja czuję się jeszcze słaby, mimo że namaszczony zostałem na króla. Ci zaś mężowie, synowie Serui, są dla mnie zbyt potężni. (2 Sm 3, 39)

1 Po tych wydarzeniach radził się Dawid Pana, pytając Go: «Czy mogę się udać do którego z miast judzkich?» Pan odrzekł: «Możesz iść». Pytał znów Dawid: «Dokąd mam iść?» Odpowiedział: «Do Hebronu». 2 Dawid wyruszył tam razem ze swymi dwiema żonami: z Achinoam z Jizreel i z Abigail, [dawną] żoną Nabala z Karmelu. 3 Zabrał także swych ludzi z ich rodzinami. Zamieszkali w miastach Hebronu. 4 Przybyli ludzie z Judy i namaścili Dawida na króla nad domem Judy.

2 Sm 2, 1-4

8 Abner zaś, syn Nera, dowódca wojsk Saula, zabrał Iszbaala, syna Saula, i zaprowadził go do Machanaim. 9 Obwołał go królem nad Gileadem, nad Aserytami3, nad Jizreelem, Efraimem, Beniaminem, czyli nad całym Izraelem (…) 12 Abner, syn Nera, i słudzy Iszbaala, syna Saula udali się z Machanaim do Gibeonu. 13 Wyruszył również Joab, syn Serui, ze sługami Dawida. Spotkali się u stawu gibeońskiego. Ci rozmieścili się po jednej stronie, a tamci po drugiej stronie stawu. 14 Abner zawołał do Joaba: «A może wystąpią młodzieńcy i dadzą nam pokaz walki?» Joab rzekł: «Niech występują!» 15 Powstali więc i ciągnęli w ustalonej liczbie: dwunastu Beniaminitów ze strony Iszbaala, syna Saula, i dwunastu ze zwolenników Dawida. 16 Każdy pochwycił swego przeciwnika za głowę i [utopił] miecz w jego boku, tak że zginęli razem. Miejsce to nazwano "Polem Boków". Znajduje się ono w Gibeonie. 17 Rozpoczęła się więc w tym dniu zacięta walka, w której Abner i mężowie z Izraela zostali pokonani przez sługi Dawida. 18 Byli wśród nich również trzej synowie Serui: Joab, Abiszaj i Asahel. Asahel był szybki jak dzika gazela. 19 Asahel biegł za Abnerem nie zbaczając ani w prawo, ani w lewo. 20 Odwrócił się Abner i zawołał: «Czy to ty jesteś, Asahelu?» Odrzekł: «Ja». 21 Rzekł do niego Abner: «Zwróć się w prawo lub w lewo i schwyć sobie kogoś z młodzieńców i zabierz sobie łup po nim». Asahel nie chciał jednak od niego odstąpić. 22 Jeszcze raz zwrócił się Abner do Asahela: «Odstąp ode mnie! Czy mam cię na ziemię powalić? Jak wówczas będę mógł spojrzeć w twarz twemu bratu Joabowi?» 23 Kiedy jednak [Asahel] nie zgodził się odstąpić, Abner ugodził go w podbrzusze odwrotnym końcem dzidy, tak że dzida przeszła na wylot: padł więc i zmarł na miejscu. A każdy kto przybywał na to miejsce, gdzie padł i umarł Asahel, zatrzymywał się. 24 Jednakże Joab i Abiszaj w dalszym ciągu gonili Abnera, aż o zachodzie słońca dotarli do wzgórza Amma, położonego obok Giach, przy drodze na pustkowiu Gibeonu. 25 Tymczasem Beniaminici zebrali się wokół Abnera i tworząc jedną gromadę, zatrzymali się na szczycie pewnego wzgórza. 26 Stąd wołał Abner do Joaba, tłumacząc mu: «Czy miecz będzie nieustannie pożerał? Czy nie zdajesz sobie sprawy, że gorzkie będą tego skutki? Kiedyż wreszcie powiesz ludowi, że winni odstąpić od ścigania swych braci?» 27 Joab odrzekł: «Na życie Boga! Gdybyś nie przemówił, lud nie odstąpiłby od ścigania braci wcześniej niż o świcie». 28 Joab więc kazał zatrąbić na rogu. Zatrzymał się cały lud i nie ścigał już Izraelitów: zaprzestano walki.

2 Sm 2, 8-9,12-28

1 Wojna między domem Saula a domem Dawida przedłużała się. Dawid jednak stawał się mocniejszy, natomiast dom Saula był coraz słabszy. (…) 12 Abner wysłał posłów do Dawida, <do Hebronu>, aby mu oświadczyli: «Czyj to kraj?», chcąc powiedzieć: Zechciej zawrzeć ze mną przymierze, a wtedy pomogę ci w tym, by cały Izrael ku tobie się zwrócił. 13 Odpowiedział: «Dobrze. Zawrę z tobą przymierze, lecz stawiam ci jeden warunek, którego od ciebie żądam, mianowicie: Nie będziesz widział mojej twarzy, jeżeli nie sprowadzisz mi Mikal, córki Saula, gdy przyjdziesz mnie zobaczyć». (…) 20 Abner w towarzystwie dwudziestu mężczyzn udał się do Dawida do Hebronu. A Dawid wyprawił ucztę Abnerowi i jego towarzyszom. (…) 27 Kiedy Abner wrócił do Hebronu, Joab odprowadził go do środka bramy pod pozorem, że chce z nim poufnie porozmawiać. Tam zadał mu śmiertelny cios w podbrzusze za krew swego brata Asahela. 28 Gdy Dawid otrzymał o tym wiadomość, powiedział: «Ani ja, ani moje królestwo nie ma winy przed Panem za krew Abnera, syna Nera. 29 Niech [odpowiedzialność] za nią spadnie na głowę Joaba i na cały jego ród. Oby nigdy nie ustały w domu Joaba wycieki, trąd, podpieranie się laską, śmierć od miecza i głód chleba!» 30 A Joab i jego brat Abiszaj zamordowali Abnera, gdyż przez niego umarł ich brat Asahel w bitwie koło Gibeonu. 31 Rzekł więc Dawid do Joaba i do wszystkich towarzyszących mu ludzi: «Porozdzierajcie swe szaty, nałóżcie wory i podnieście lament wobec [zwłok] Abnera». Król Dawid postępował za marami. 32 Kiedy Abnera grzebano w Hebronie, król głośno płakał nad grobem Abnera, płakali też wszyscy ludzie. (…) 37 Wszyscy zebrani i cały Izrael przekonali się, że śmierć Abnera, syna Nera, nie została spowodowana przez króla. 38 Król powiedział również do sług swoich: «Czy wy nie wiecie, że zginął dzisiaj wódz, i to znaczny w Izraelu? 39 Tymczasem ja czuję się jeszcze słaby, mimo że namaszczony zostałem na króla. Ci zaś mężowie, synowie Serui, są dla mnie zbyt potężni. Niechże Pan odpłaci złoczyńcom według ich niegodziwości!»

2 Sm 3 (fragm.)

1 Wszystkie pokolenia izraelskie zeszły się u Dawida w Hebronie i oświadczyły mu: «Oto myśmy kości twoje i ciało. 2 Już dawno, gdy Saul był królem nad nami, tyś odbywał wyprawy na czele Izraela. I Pan rzekł do ciebie: "Ty będziesz pasł mój lud - Izraela, i ty będziesz wodzem nad Izraelem"». 3 Cała starszyzna Izraela przybyła do króla do Hebronu. I zawarł król Dawid przymierze z nimi wobec Pana w Hebronie. Namaścili więc Dawida na króla nad Izraelem.

2 Sm 5, 1-3

***

1 Księga Samuela kończy się tragiczną śmiercią króla i jego synów, a 2 Księga Samuela zaczyna się od powiadomienia Dawida o śmierci Saula i Jonatana. Dawid, pogrążony w bólu, lamentuje z powodu śmierci Jonatana, swego przyjaciela, ale jest wreszcie wolny: prześladowca Saul nie żyje, a Dawid może zostać królem. Ludność należąca do pokoleń południowych, czyli do Judy, skąd pochodził Dawid, ogłasza go królem. Pokolenia północne — Saula — oddzielają się, a Abner, dowódca wojsk Saula, ogłasza królem Izraela syna Saula, Iszbaala (…). Zaczyna się wojna domowa. (…)

Wojsko Dawida przeważa, ludzie Abnera muszą uciekać. Podczas ucieczki ma miejsce ważne wydarzenie. Asahel, jeden z młodszych braci Joaba, zaczyna ścigać Abnera. (…) [Abner] jest staym żołnierzem i wie, że z łatwością może zabić chłopca, dlatego uświadamia mu, że jego pościg jest samobójstwem. (…) Czytelnik pozostaje pod wielkim wrażeniem zdania Abnera: „Jak wówczas będę mógł spojrzeć w twarz twojemu bratu, Joabowi?”. Abner mówi o bracie, bo oni wszyscy są braćmi, wszyscy należą do tego samego narodu, mówi do Asahela nie tak, jak zazwyczaj odzywają się do siebie nieprzyjaciele na wojnie, ale jak rozmawiają ze sobą sąsiedzi albo koledzy podczas wspólnej gry.

Nieprzyjaciele zazwyczaj się nie znają, tutaj zaś Abner zna Asahela i Joaba, wie, że są braćmi, zna ich rodzinę. Tymczasem bracia się zabijają, więc trzeba się zatrzymać, trzeba zaprzestać wzajemnych mordów, a jeśli przywódcy nie umieją tego uczynić, to przynajmniej powinien zatrzymać się Asahel, aby nie zginąć. Ten jednak się nie zatrzymuje, a wtedy Abner uderza go tylną częścią dzidy, co oznaczało, że Abner nie chciał zabić Asahela. Chciał go tylko uderzyć, odepchnąć, ale miał go za sobą, więc nie mógł dobrze wymierzyć ciosu. Dzida trafia chłopca w podbrzusze, gdzie nie ma kości, które by zatrzymały uderzenie, i broń przeszywa Asahela na wylot. Oto kolejna przebita gazela, której bieg się zakończył. Joab widzi tę martwą gazelę i rzuca się w pościg za Abnerem, szukając pomsty, zdecydowany wyrównać rachunki. I znowu Abner stara się go przekonać, by się zatrzymał, podobnie jak radził Asahelowi. Ukazuje bezsens przelewania braterskiej krwi i prosi o zakończenie bitwy. Joab zgadza się, ale nie należy się łudzić, że zrezygnował z zemsty. (…)

Dawid zostaje przywódcą całego narodu, ale dokonuje się to na drodze pełnej krwi: w wyniku bratobójczej wojny, śmierci Asahela, później śmierci Abnera i Iszboszeta — przelano morze krwi! Dawid mówi jednak, że jest niewinny, że nie ponosi odpowiedzialności za tę krew. Nie akceptuje przemocy, został wciągnięty w tę krwawą wojnę wbrew swojej woli, dlatego po śmierci Abnera Dawid przeklina Joaba, uroczyście obchodzi żałobę, lamentuje nad Abnerem i pości. A kiedy przychodzą do niego dwaj zabójcy Iszboszeta, Dawid każe ich zabić, by pomścić śmierć króla. W ten sposób mówi: „Ja nie chciałem tej śmierci”. To ważne, że Dawid mówi o swojej niewinności, aby zyskać zaufanie Izraela. (…)

Nowym królem Izraela jest pasterz z czasów Goliata. To dobry pasterz, który nie chce śmierci, pasterz gotowy oddać życie za innych. Teraz będzie mógł paść Boże stado z taką samą troską i taką samą miłością. W ten sposób Dawid zostaje królem. We wszystkich rozdziałach opisujących historię Dawida podkreśla się jego lojalność i pragnienie życia. Dawid staje się królem według serca Bożego, bo odpowiada dobrem na zło. I to jest prawdziwa sprawiedliwość, prawdziwa niewinność. Wstępuje na tron, idąc drogą posłuszeństwa i łagodności. Jest wiele ofiar, zginęli też niewinni, ale Bóg wciąż realizuje swój plan zbawienia, także poprzez takie wypadki. Historia ludzkości składa się ze światła i cienia, z miłości i krwi, lecz Bóg jest silniejszy od ludzi i przemienia ich historię w historię łaski. Niewinny Dawid staje się znakiem tej łaski.

Bruna Costacurta, Król Dawid, Salwator 2007

[Saul to] człowiek maniakalnie owładnięty ideą własnej wielkości królewskiej, który nie może zaakceptować, że inni mogliby mieć władzę nad ludem. Jest on dokładnym przeciwieństwem Dawida. Dawid jest elastyczny, nie ma sztywnej idei władzy królewskiej. Był jeden moment, w którym Dawid uległ pokusie ratowania godności króla: moment jego grzechu. Wszystko inne w życiu Dawida potwierdza jego wielką giętkość: tańczy przed Panem, akceptuje przeciwności, w każdym wydarzeniu znajduje jakieś znaczenie, widzi dobro rozsiane wszędzie, poszukuje dróg Pana. Giętkość łączy się u Dawida z pokorą, ponieważ nie czuje się ważnym i nie jest więźniem dążeń do własnej wielkości. Wie, że Bóg czyni wszystko w jego życiu, że Bóg daj mu dom. (…) Myślę, że dzięki postaci Dawida świadomość Izraela doszła do tego punktu, że godność królewska nie wyklucza pokory.

C.M. Martini, Dawid, grzesznik i człowiek wiary, WAM 1998

Jezus zostaje skazany na śmierć pod zarzutem, że „czynił się królem”. Napis na krzyżu „Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski” ma świadczyć o tej właśnie Jego winie. Tymczasem to właśnie Żydzi, którzy pragnęli przecież przywrócenia „królestwa Dawida” w sensie doczesnym, kiedy Piłat ukazał im Jezusa ubiczowanego i cierniem ukoronowanego ze słowami: „Oto król wasz!” — odpowiedzieli: „Ukrzyżuj Go! […] «Poza Cezarem nie mamy króla»” (J 19,14-15). (…)

To, co wydarzyło się na Kalwarii, rzuca ostateczne światło na mesjańską królewskość Jezusa. Jeden z dwóch złoczyńców, ukrzyżowanych wraz zJezusem, daje przejmujący wyraz tej prawdzie, gdy mówi: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23,42). Jezus odpowiada: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43). W tym dialogu znajdujemy jakby ostatnie potwierdzenie słów wypowiedzianych przy zwiastowaniu o Jezusie: „Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował […] a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1,32-33).

Jan Paweł II, 11.2.1987

Pytania:

Co uderza mnie w przytoczonej historii? Nad czym mam władzę, jak ją przeżywam? Jak przeżywam Wielki Post? Jak rozumiem królewskość Pana Jezusa, Maryi?

Ilustracja: Nicolas Cordier, Davwid (1609–1612) Bazylika Santa Maria Maggiore, Rzym

plik pdf      plik doc 

wersja dłuższa (dla osoby prowadzącej)

plik pdf      plik doc